Remcon 2018 [Gdynia/Pomorskie] 23-25.02.2018

Tu organizujemy się na spotkania IRL - na konwentach, meet up'ach, imprezach urodzinowych i innych eventach.

Remcon 2018 [Gdynia/Pomorskie] 23-25.02.2018

Postprzez AxeYou_ » 9 sty 2018, o 22:01

https://www.facebook.com/events/482670748765291/

Standardowe pytanie, kto jedzie?

- Ja. 100%
- PB
- Critz
- Deviol
- Tribell
- Son Mati
Ostatnio edytowano 27 lut 2018, o 00:45 przez AxeYou_, łącznie edytowano 3 razy















Keine-fag #no.1 na "zimnej wróżce".
Jak można nie lubić Yuyuko :'3
Avatar użytkownika
AxeYou_
 
Posty: 747
Dołączył(a): 21 sty 2016, o 18:57
Lokalizacja: Bezduszne zaplecza Cirnowego Discorda - Siedziba w Gdańsku
Skype:mcgrubego
Achievementy:
PCB Normal IN  Normal

Re: Remcon 2018 [Gdynia/Pomorskie] 23-25.02.2018

Postprzez Pan Beliara » 9 sty 2018, o 22:38

Blisko mam, więc planuję
Obrazek
Avatar użytkownika
Pan Beliara
 
Posty: 123
Dołączył(a): 11 paź 2015, o 20:28
GG: 10721760
Achievementy:
PCB Hard IN  Hard IN  Extra

Re: Remcon 2018 [Gdynia/Pomorskie] 23-25.02.2018

Postprzez AxeYou_ » 26 lut 2018, o 23:55

Remcon, Remcon, Remcon... Od czego by tu zacząć...

Konwent "trzydniowy", na północy Polski a mianowicie w Gdyni. Północ co prawda miała swoją dozę konwentów w ostatnich latach w postaci małych "ewentów", które odbywały się czy to w Tczewie czy w innych mniej znanych wioskach w okolicy. Ale mimo wszystko nie miała czegoś w nieco większym mieście do teraz, od czasów ostatniego Baltikonu (hehe, Baltikon hehe, dobry konwent hehe) czyli przez jakieś trzy lata północ jeżeli chodzi o konwenty była martwa i przez tą martwość spłodziła właśnie Remcon.

Jak było?

Dzień pierwszy zaczął się bez mnie, dopiero około 23 pojawiłem się na miejscu gdyż czekałem na transport od strony ekipy "Dźwięcznego Woksla" gdyż dawałem im swojego grata do SDVX. Nie widziało mi się taszczyć przez pół Gdańska a potem pół Gdyni kilku kilogramowego metalowego pudła, które ledwo się trzymało (sasuga obudowa mająca prawie tyle lat co ja) ale odkładając to na bok. Sypało w takim stopniu, że w przeciągu jednej godziny całe drogi oraz budynki były zajebane śniegiem do tego stopnia, że nie było widać ani asfaltu ani żadnego innego koloru niż biały. Samochód, którym jechaliśmy odpierdalał na obwodnicy drifty na lewo i prawo aż chciałoby się puścić jakiegoś Eurobeata do akompaniamentu. Gdy już dobiłem na sam "conplace" było już grubo po zachodzie słońca, nie było widać żadnej kolejki ani uczestników konwentu. Pierwsze co zwątpienie, czy aby na pewno trafiliśmy w to miejsce dopiero po chwili ogarnęliśmy że jednak tak bo w zapalonych korytarzach przechadzały się jakieś ceraty czy inne przedstawicielki fandomu mangozjebczego. Chazo poszedł do środka, o dziwo wejście z akredytacją było w piwnicy a nie po schodkach w górę gdzie te prowadziły na jeden z holi konwentu. Gdy wrócił i dał nam znać, że to tutaj zaczęliśmy się wyładowywać. Kontrolery, akcesoria i inne gadżety do gier rytmicznych latały co chwila w tą i z powrotem, w jakieś piętnaście minut uporaliśmy się ze wszystkim. W między czasie udało mi się przywitać z paroma osobami, głównie moimi znajomkami jak i połową Osu? rooma. No ale nic, jak na razie nie mieliśmy jeszcze wejściówek więc trzeba było po nie pójść.

Tutaj natrafiamy na pierwszy problem konwentu, akredytacja... Kolejka nie zmniejszała się przez dobre paręnaście minut a to za sprawą tego, że był jeden typek na kasie, który musiał latać pomiędzy stertami identów i szukać tego z nickiem danej osoby. Na domiar złego z tego co słyszałem wcześniej to było jeszcze gorzej bo ludzie musieli wypełniać pewien papierek, który wydłużał czas obsługi diametralnie. Ale w moim przypadku poszło całkiem zgrabnie, dowodzik był gotowy a i jeszcze się przyglądałem jak koleżka na kasie przeglądał identy w poszukiwaniu swojego a żeby ułatwić mu zadanie. Przed mną była jeszcze jedna dziewczyna, która nie miała przy sobie zgody rodzica i tamowała ruch przez 15min. Identy były o tyle fajne, że jeżeli kupowałeś/rejestrowałeś wejściówkę to mogłeś ustawić swój własny obrazek. Jedynym wymogiem było to, że musiał mieć "proporcje prostokątne". tl;dr Jebitny prostokąt stojący na mniejszej krawędzi.

Po otrzymaniu wejściówki polazłem tam gdzie zostawiłem rzeczy, przywitałem się z tymi, którymi tego nie zrobiłem i zacząłem ogarniać z ludźmi stanowiska. A tutaj kolejny problem, na korytarzu nie było gniazdek a jedyna sala obok której mieliśmy ustawione była zamknięta a orgowie nie mieli do niej kluczy. Nie chcieliśmy ciągnąć z Osu bo oni mieli tam już przesyt że tak powiem, baliśmy się, że to pierdolnie a wtedy będą problemy. Inny room ie. Fotoroom też nie mógł nas wspomóc energią przez chujowe usytuowanie gniazdka, które było na samym jego końcu. Potrzebowalibyśmy kilkunastometrowego przedłużacza do czegokolwiek więc koniec końców zdecydowaliśmy się na pociągnięcie energii od Osu. Ku naszej uldze nic nie jebło a Jubeat i Beatmania były ustawione, zostały tylko dwa SDVX do ogarnięcia a tutaj... KOLEJNY PROBLEM! HAHA! Mianowicie, konwent miał taki mały mankament, że szkoła powiedzmy nie była w pełni otwarta dla orgów ani nie miała wystarczająco dostępnych stołów dla wystawców. Czekaliśmy na cztery stoły z których tylko dwa przybyły na następny dzień przez co mogliśmy tylko podłączyć moją maszynę. Troche nie fajnie, że mogliśmy tylko jednago Voltexa podłączyć ale lepiej niż nic, przy okazji do podłączenia potrzebowaliśmy przedłużaczy gdyż i tych brakowało #brak_gniazdek_na_holu ale main org przyszedł z pomocą. Zapewnił nam ze trzy przedłużacze i kabel zasilający bo musiałem swojego zapomnieć, ale nie pisałbym o czymś takim gdyby specjalnie dla nas nie pierdolił się z tym jadąc aż do pierdolonego Gdańska. Tak, main org pojechał specjalnie dla nas na drugi koniec aglomeracji trójmiejskiej po parę kabelków. Za to bardzo mocno go uszanowałem. Wiedziałem, że na konie jest room w którym można było oglądać chińskie bajki a akurat po północy był maraton całego obecnie dostępnego Pop Team Epic. Z samego faktu, że seria mi się podoba a ja dzień przed konem siedziałem ze trzy godziny i rysowałem Popuko na boku szybko odkręciłem obudowę i pognałem do rooma się pośmiać z ludźmi. Dzień powoli jako tako się kończył, więc trzeba było się jebnąć spać. Kon posiadał 4 sleepy, 3 publiczne (hole w dwóch blokach, dwa w jednym jeden w drugim oraz w piwnicy z łóżkami dla VIP). Gdy szedłem spać było już grubo po trzeciej w nocy, spałem na kocu i kurtce, co prawda zmarzłem i miałem materac ale nie będę budzić randomów dmuchaniem materaca.

Dzień drugi, wstałem o siódmej wraz z Tribellem i PB Nie pamiętam co mniej więcej wtedy robiłem poza ogarnianiem co gdzie jest, socjalizowaniem się, chodzeniem na panele oraz graniem w SDVX. Tego dnia również spotkałem się z Ink oraz Deviolem. Z paneli na których byłem ie. Panel Chazo o potworodziewczynkach, Panel SM o Nekoparze, Panel Shippo o gdzie mieszała z gównem połowę konwentów z poprzedniego roku i panelu dyskusyjnym Lemura o fandomach. To chyba najbardziej mnie właśnie ciekawił panel Chazo, samym tematem jak i ogółem prowadzenia. Poza panelami byłem na jednym konkursie wraz z PB ie. "Rozpoznaj anime po (nie)dokładnym opisie" gdzie cisąłem bekę z prowadzącym z samych opisów co prawda nie biorąc udziału przez połowę konkursu ale gdy już wziąłem w nim udział to RNG dawało mi akurat to czego nie znałem. Poza tym byłem też na paru panelach integracyjnych które dały mi niezłej rzeżuncji, bo zlizywanie bitej śmietany z ciekawych miejsc to jedno, ale handholding i odpierdalanie Yuri to drugie. Tego dnia też byliśmy na pizzy w naszym małym fandomowym gronie (Ja, PB, Critz, SM, Deviol i Tribell) gdzie kolega na T postanowił zasmakować życia jak i pizzy przy, której co parę sekund w trakcie jedzenia marudził że wykręca mu język z powodu tego jaka jest ostra. Sam tego chciał więc co poradzić ¯\_(ツ)_/¯ mam nadzieję że było warto biorąc pod uwagę że wykręciło mu potem jelita.

Dzień trzeci, koniec konu, obudziłem się tym razem minutę przed dzwonkiem nastawionym na siódmą zero zero. Zlazłem na korytarz niżej ale kon wydawał się dalej spać, nie ważne gdzie zajrzałem to wszędzie ludzie jeszcze spali więc posiedziałem chwilę tu i tam i walnąłem się znowu na godzinę na materac Tribella tym razem żeby dospać. Potem do końca konu walałem się pomiędzy roomem Crunchyrolla, korytarzem gier rytmicznych a stoiskami aż do samego końca dowiadując się ciekawych rzeczy w międzyczasie.


Ogólnie, czy warto jechać? Czy coś mi przeszkadzało? Czy orgowie z czymś zjebali?

Raczej powiem że sam konwent jak na swoją cenę był bardziej niż wart, Fundacja BT włożyła masę effortu czy to chociażby zapewniając rabat w pizzerii czy zapewniając VIP'om to za co zapłacili, dając nam własne laminowane identy z customowymi obrazkami, czy chociażby zapewniając nam parę kabelków i to za minimum trzydzieści pięć złoty... Istne szaleństwo.

Panele były jakościowe, atrakcje co prawda nie aż tak liczne jak na niektórych konwentach ale każdy raczej znalazł coś dla siebie, poza standardowymi grami czy wystawcami było parę ciekawych i nowych rzeczy. Jedynymi zarzutami jakie mógłbym dać to drobne błędy logistyczne ie. brak ławek, przestoje przy kasie czy brak luster w kiblach które były nie powiem, że dosyć niskiej jakości bo też nie było w nich mydła czy papieru ale nie jestem pewien czy mogli coś temu zaradzić, taka szkoła. Nie zapominajmy też o tym, że to jest pierwszy konwent tych organizatorów i miejmy nadzieję że nie ostatni, bo właśnie przez to jestem w stanie stwierdzić że wszystkie te problemy są w marginesie błędu właśnie dlatego że był to ich pierwszy konwent jaki stworzyli.

Szczerze, main org to osoba z którą zajebiście łatwo się dogadać, jeżeli mielibyśmy odwalić Touhouroom to polecam zrobić to właśnie na następnym Remconie.

Tak wyglądały identy, w prawym dolnym rogu na rewersie jest hologram. Sam ident miał jeden mankament a mianowicie nie dało się od razu przypiąć do niego smyczy bez siłowania się/upierdalania go lekko.
Obrazek

Północ o dziwo jakościowa w tym roku. Dzięki jeżeli ktokolwiek przeczytał to tl;dr w całości, mi by się nie chciało no chyba że nie miałbym co robić.















Keine-fag #no.1 na "zimnej wróżce".
Jak można nie lubić Yuyuko :'3
Avatar użytkownika
AxeYou_
 
Posty: 747
Dołączył(a): 21 sty 2016, o 18:57
Lokalizacja: Bezduszne zaplecza Cirnowego Discorda - Siedziba w Gdańsku
Skype:mcgrubego
Achievementy:
PCB Normal IN  Normal

Re: Remcon 2018 [Gdynia/Pomorskie] 23-25.02.2018

Postprzez PookyFan » 27 lut 2018, o 20:40

Ale kozacki ident. Pojechałbym na konwent dla samego takiego identa.
Szczerze, main org to osoba z którą zajebiście łatwo się dogadać, jeżeli mielibyśmy odwalić Touhouroom to polecam zrobić to właśnie na następnym Remconie

O, czyli zgłaszasz się na ochotnika, żeby go poprowadzić? ;3 Jeśli potrzebowałbyś twórców atrakcji, to wiesz, gdzie mnie szukać.
Mężczyzna powinien zrobić w życiu trzy rzeczy: zasadzić drzewo, zbudować dom i zjednoczyć fandom.

Obrazek
Avatar użytkownika
PookyFan
Zekamashi ja nai *3*
 
Posty: 951
Dołączył(a): 29 wrz 2014, o 16:47
Lokalizacja: Kraków
GG: 4774192
Achievementy:

Re: Remcon 2018 [Gdynia/Pomorskie] 23-25.02.2018

Postprzez 666gonzo666 » 5 mar 2018, o 19:04

ładny opis. Ja (i nie tylko) w tym czasie byłem na aishiteru.
Avatar użytkownika
666gonzo666
 
Posty: 102
Dołączył(a): 10 kwi 2016, o 17:46
Achievementy:


Powrót do Konwenty i spotkania

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron